Twoim zdaniem James był: |
natarczywy dla Evans przez cały czas |
|
14% |
[ 1 ] |
zakochany po uszy, ale ludzie... dajcie żyć! (czyli scena z HPiZF była tylko przypadkową sceną) |
|
85% |
[ 6 ] |
|
Wszystkich Głosów : 7 |
|
Autor |
Wiadomość |
Skiti Potter
Administrator
Dołączył: 27 Cze 2006
Posty: 782 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/10
|
Wysłany:
Nie 23:45, 06 Sie 2006
|
 |
No właśnie o to mi chodzi. Bo patrząc na Harry'ego... Brr... Ja się boję, że by mi Jamesa i Syriusza zfajtaczyła... AAA!!!  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
karola
II klasa
Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 404 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Pon 0:12, 07 Sie 2006
|
 |
Może więc lepiej pozostawić to w kwesti domysłów i naszej wyobraźni... No ewentualnie w kwesti dyskusji prowadzonej między fankami;) |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Skiti Potter
Administrator
Dołączył: 27 Cze 2006
Posty: 782 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/10
|
Wysłany:
Pon 0:14, 07 Sie 2006
|
 |
Tak właśnie, tylko niech tu najpierw jakiś fanki zawiatają, a nie... Pustka... Co na to James powie!? Biedactwo... Ale musi pamiętać, że zawsze ma NAS! :* |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
karola
II klasa
Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 404 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Pon 0:37, 07 Sie 2006
|
 |
Przepraszam bardzo! Jaka PUSTKA?? Jesteśmy MY i nadrabiamy za wszystkie fanki świata jeśli będzie trzeba! Pozatym zapomniałaś ze jesteśmy jedyne, wyjątkowe i specjalne? Wiesz... Kto by nie chciał takich fanek...? |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Skiti Potter
Administrator
Dołączył: 27 Cze 2006
Posty: 782 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/10
|
Wysłany:
Pon 0:43, 07 Sie 2006
|
 |
No też piszę: musi pamiętać, że zawsze ma NAS! Bo MY........... napisałabym, że robimy za wszystkie, ale to mi się zaraz jakoś nieczysto skojarzyło, heheś |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
karola
II klasa
Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 404 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Wto 22:27, 08 Sie 2006
|
 |
Heheś Faktycznie to dziwnie zabrzmiało...
A teraz właduję tu ni z gruchy ni z pietruchy taki nowy watek bo niewiedziałam gdzie go władować to pomyślałam ze można go tu cichaczem przemycić sesese...:>
A więc tak... Jak myślicie, jaka panowała sytuacja między Lilką a Huncwotami? Na pewno musieli się znać od pierwszej klasy co wynika z tego że są razem w Gryffindorze (czasami czytałam, ze Lilka wpadała Jamesowi w oko gdzieś tak dopierwo w trzeciej/ czwartej klasie a on nawet wtedy nie wiedział jak ona ma na imię ale to tylko taki szczegół...) No ale przecież znali się chyba wtedy tylko na stopie koleżańskiej, a nie przyjacielskie, bo inaczej ta akcja z myślodsiewni przedstawiająca zdazenie po sumach nie byłaby taka oficjalna... Myślę że byli w kontaktach takich mniej więcej jak Harry z Lawender, Seamusem czy innymi gryfonami, a nie tak jak np z Ronem... Wtedy nie było między nimi przyjaźni. Co więc mogło sie stać że Lilka się z nimi bliżej zaprzyjaźniła? |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Skiti Potter
Administrator
Dołączył: 27 Cze 2006
Posty: 782 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/10
|
Wysłany:
Wto 22:56, 08 Sie 2006
|
 |
Jak to co? ZAKOCHAŁA SIE w Jamesie, rzecz jasna Musieli się polubić Czasem czytałam, że nawet jeszcze po ślubie ona z Syriuszem nie przepadali za sobą. Znaczy w sensie, że sobie dokuczali, ale jak coś któremuś się stało to zawał normalnie... No, ale na codzień to się żarli, że hej! I muszę przyznać - całkiem fajny był efekt i nie przeszkadzało mi tego typu przedstawienie Łapy. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
karola
II klasa
Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 404 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Wto 23:02, 08 Sie 2006
|
 |
No jasne ze się w nim zakochała, ale znając Lilke (taką z naszego wyobrazenia) to ona się do tego tak poprostu nieprzyznała... Jakiś pretekst być musiał no nie wie co... Np, na święta wszyscy wyjeżdżali, zostało tylko kilku pierwszaków (a ich toważystwo raczej Lilce niepasowało) no i Huncwoci i moze wtedy siłą rzeczy spędzili ze sobą mnóstwo czasu. Lily poznała chłopaków lepiej, nie tylko od psotnj strony a oni też na nią spojrzeli inaczej. James byłby uchachany jak norka, ze siedzi sobie z nią spokojnie i ze się zbliżył z nią, a Syriusz przyzwyczajał się do przyszłej przyszywanej szwagierki czy jak to się tam nazywa (nigdy nie byłam dobra w tych wszystkich szwagrach stryjach i innych krewnych:P) |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez karola dnia Wto 23:39, 08 Sie 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
Skiti Potter
Administrator
Dołączył: 27 Cze 2006
Posty: 782 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/10
|
Wysłany:
Wto 23:13, 08 Sie 2006
|
 |
Nie wiem... Być może. Hmm... Albo zatrzasnęli się gdzieś i gdy przeszła jej pierwsza złość to się rozluźniła Nie wiem, nie myślę o takich bzdetach, bo u mnie oni zawsze się kumplowali i nic większego nie było trzeba. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
karola
II klasa
Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 404 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Wto 23:38, 08 Sie 2006
|
 |
Heheś. A widzisz/ A mnie takie coś męczy i rozmyślać musze:P |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Skiti Potter
Administrator
Dołączył: 27 Cze 2006
Posty: 782 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/10
|
Wysłany:
Wto 23:52, 08 Sie 2006
|
 |
Ja nie wierzę, że ona tak ich nienawidziła... Znaczy, hmm... Lily była chamska dla Jamesa, ale nie sądzę by miała większe trudności z dogadywaniem się z Huncwotami jako takimi. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
karola
II klasa
Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 404 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Śro 0:00, 09 Sie 2006
|
 |
Mi się wydaje ze z jednej strony coś ją do nich ciągnęło a z grugiej.. ehh sama nie wiem. No ale napewno ich nie nienawidziła! A to co Harry zobaczył w myślodsiewni to był tylko takie jedno wspomnienie i to w dodatki najgorze Smarkawięc wiadomo że musiało ich od tej złej strony pokazać. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Skiti Potter
Administrator
Dołączył: 27 Cze 2006
Posty: 782 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/10
|
Wysłany:
Śro 0:04, 09 Sie 2006
|
 |
Mhm. Skoro to było NAJGORSZE wspomnienie Snape'a to znaczy, że nic mu ponadto nie robili. I tyle dobrze. No, trza pamiętać, że Lily wyżpominała Jamesowi, że znęca się nad młodszymi i się popisuje, ale... Nie wiem. Nie jestem obiektywna w tym temacie  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
karola
II klasa
Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 404 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Śro 0:19, 09 Sie 2006
|
 |
No co racja to racja, czasami robili coś co się Lily niepodobało, może to sprawiło że dopiero kiedy wydoroślał zgodziła się z nim umówić, bała się jego lekkomyślności? |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Skiti Potter
Administrator
Dołączył: 27 Cze 2006
Posty: 782 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/10
|
Wysłany:
Śro 0:25, 09 Sie 2006
|
 |
Czy się bała? Hmm.. za mocno powiedziane chyba. Pamiętajmy, że MY dziewczyny, mamy to Coś i szybciej dojrzewamy. Ją po prostu to nie bawiło. I nie dziewię się. James miał 15 lat (co go nie tłumaczy, bo mądrych 15latków też znam...) i był niedojrzały emocjonalnie, że się tak wyrażę A Lily nie chciała dzieciaka za chłopaka. Dziwisz jej się? Ja NIE. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Strona 9 z 12 |